Ciąg dalszy zdjęć Oli :))
niedziela, 27 kwietnia 2014
**Elise Photo nie daje o sobie zapomnieć**
Czeeeeść :3
\Dziś rano właśnie dostałam linka z krótkim filmem z naszej wspólnej sesji zdjęciowej z Elise Photo gdzie ja byłam modeleczką :P Już nikt nam nie zarzuci, że na naszych nagraniach widać jedynie moją prawą rękę :P
Sami oceńcie zdolności Elise, bo jak można się domyśleć to właśnie ona nagrała i obrobiła ten film :33
sobota, 26 kwietnia 2014
Siemka :3
Oto jedno z pierwszych zdjęć jakie zostało mi przesłane z dzisiejszej sesji z Olą M. (Konkretaruda). Sesję z pewnością długo będę pamiętała :) Nie to że odbyła się moim ukochanym Dominowie :3 to i na pociąg musiałam czekać dwie godzinki, ale to z przyczyn osobistych :( Nowy fotograf.. hm.. chyba wolę pracować z Elise Photo, ale to zrozumiałe, tyle sesji z nią jednak to nas połączyło :) Dariusz jest fotografem ślubnym i dopiero zaczyna w fotografii pozowanej :) Jeżeli popracuje trochę w tym z pewnością będzie to szło sprawnie :P
Sami oceńcie modelke, fotografa no i mnie jako wizażystkę :3
niedziela, 20 kwietnia 2014
**Dietetyczna zupa brokułowa**
Siemka :) Dziś zdradzę Wam mój przepis na dietetyczną zupkę :) Uwielbiam ją i dzięki niej polubiłam jedzenie zup, co dla mnie jest nie lada wyzwaniem :) Jak już wspominałam jestem na diecie. Ograniczyłam pieczone i smażone rzeczy, słodycze, sól i produkty kaloryczne oraz te które zawierają dużo konserwantów :)
Ale wracają do zupki :)
Składniki:
-Bukiet brokułu
-Bulion
-Główka czosnku
-Dwa Chilli
-Starty, żółty ser
Oczywiście gotujemy brokuły w naszym bulionie. Ja swój przygotowuje z pół kostki rosołowej z Knorr i jednej całej kostki wołowo-drobiowej. Następnie obieram główkę, małą, czosnku i albo wrzucam całe ząbki lub tak jak w przypadku mojego czosnku z działki po prostu kroje go na grube plastry i wrzucam do bulionu :) Następnie dodaje dwa chilli pokrojone, lubię ostre rzeczy, a przy dietach wiem, że są one wskazane :)
Gdy nasze brokułu nabrały piękny zielony kolor wyławiam je do miseczki, a następnie posypuję startym serem :) Później w zależności od preferencji i głodu :P wlewam 1-2 chochelki zupy :) i gotowe :) Wczoraj sięgnęłam aż po 3 dokładni, co z pewnością nie było dietetyczne. Później mamuśka ochrzaniła mnie, że nic jej nie zostawiłam tylko pokazałam jej zdjęcie :)
Ale wracają do zupki :)
Składniki:
-Bukiet brokułu
-Bulion
-Główka czosnku
-Dwa Chilli
-Starty, żółty ser
Oczywiście gotujemy brokuły w naszym bulionie. Ja swój przygotowuje z pół kostki rosołowej z Knorr i jednej całej kostki wołowo-drobiowej. Następnie obieram główkę, małą, czosnku i albo wrzucam całe ząbki lub tak jak w przypadku mojego czosnku z działki po prostu kroje go na grube plastry i wrzucam do bulionu :) Następnie dodaje dwa chilli pokrojone, lubię ostre rzeczy, a przy dietach wiem, że są one wskazane :)
Gdy nasze brokułu nabrały piękny zielony kolor wyławiam je do miseczki, a następnie posypuję startym serem :) Później w zależności od preferencji i głodu :P wlewam 1-2 chochelki zupy :) i gotowe :) Wczoraj sięgnęłam aż po 3 dokładni, co z pewnością nie było dietetyczne. Później mamuśka ochrzaniła mnie, że nic jej nie zostawiłam tylko pokazałam jej zdjęcie :)
**Red Lipstick**
Siemka :3 w życiu każdej kobiety przychodzi chwilka kiedy chce mieć czerwone usta :P Oto dwa zdjęcia z makijażem z sesji z Elise Photo :) z ostrym akcentem :d
sobota, 19 kwietnia 2014
piątek, 18 kwietnia 2014
Recenzja błyszczyku do ust i lakieru do paznokci ;)
Siemka ;) Dzisiaj przychodze do Was z recenzją moich nowych, bardzo kolorowych kosmetyków.
Pierwszym z nich jest brzoskwiniowy błyszczyk My Secret (Pierre Rene) DressUp your lips nr203
Kolor pasuje do każdej karnacji i każdego koloru włosów. Cena nie była tragiczna. Zapłaciłam ok. 7 zł, ale była to wyprzedaż w Naturze. Nie wiem jaką ma dokładną cenę regularną. Wiem za to że była jeszcze możliwość wyborru trzech innych kolorów m.in. w kolorze moich paznokci :P
Błyszczyk ma przyjemny smak waniliowego budyniu. Co do trwalości to nie jest ona zadawalająca ;) Aplikacja nie jest łatwa, przed użyciem należy porządnie nawilżyć usta bo inaczej się "waży" na nich. Po nałożeniu go na usta warto go delikatnie wklepać palcem, ładniej to wygląda i dłużej się utrzymuje ;)
Drugim kosmetykiem jest lakier z Bell. Miałam jego recenzje napisać później, bo mam go dopiero pierwszy raz na paznokciach, ale już mi jest przykro :(
Jest to lakier z Bell LADYCODE BY BELL, jaki to numer to nie mam zielonego pojęcia. Kupilam go za 6 zł w Biedronce. Miałam już wiele lakierów z Bell i zawsze mnie zawodziły. Bardzo szybko odpryskują, a ten dziwnie ściera sie na końcówkach mimo, że mam na prawdę krótkie paznokcie. Dam mu z pewnością jeszcze jedną szanse :) Czy ten kolor nie jest cudowny? :))
XOXOX ;**
Pierwszym z nich jest brzoskwiniowy błyszczyk My Secret (Pierre Rene) DressUp your lips nr203
Kolor pasuje do każdej karnacji i każdego koloru włosów. Cena nie była tragiczna. Zapłaciłam ok. 7 zł, ale była to wyprzedaż w Naturze. Nie wiem jaką ma dokładną cenę regularną. Wiem za to że była jeszcze możliwość wyborru trzech innych kolorów m.in. w kolorze moich paznokci :P
Drugim kosmetykiem jest lakier z Bell. Miałam jego recenzje napisać później, bo mam go dopiero pierwszy raz na paznokciach, ale już mi jest przykro :(
Jest to lakier z Bell LADYCODE BY BELL, jaki to numer to nie mam zielonego pojęcia. Kupilam go za 6 zł w Biedronce. Miałam już wiele lakierów z Bell i zawsze mnie zawodziły. Bardzo szybko odpryskują, a ten dziwnie ściera sie na końcówkach mimo, że mam na prawdę krótkie paznokcie. Dam mu z pewnością jeszcze jedną szanse :) Czy ten kolor nie jest cudowny? :))
XOXOX ;**
wtorek, 15 kwietnia 2014
Siemaneczko ;p Nie pochwaliłam Wam się w niedzielę, ale dziś jestem 3 dzien na diecie :) Nie jem potraw smażonych i słodkich. :) Odstawiłam musztardy, keczupy itp produkty ;) Zaczęłam jeść śniadanie co jest ogromnym dla mnie szokiem :), bo od dawna nie mialam na to zwyczajnie czasu :) Jem małe porcję, ale bardzo często średnio co 45 minut, no bo w szkole tak mogę :) Staram się nie jeść kolacji, ostatni posiłek zjadam około godziny 18 i staram się żeby był na tyle sycący żeby mnie nie korciło coś jeszcze zjeść. Jem dużo warzyw i owoców. Nauczyłam się zjadać zupy co też jest mistrzostwem :) Główną przyprawą w moich potrawac jest chilli, bo ostre przyprawy pomagają w metabolizmie. Piję od czasu do czasu czarną kawę, bez mleka, cukru jeszcze nie udało mi się odstawić. Od czwartku dołączam do tego bieganie jakieś 30 minut i ćwiczenia głównie na ręce i brzuch :) Dziś jestem po siłowni i mam dość :P Mam nadzieję, że w święta utrzymam postanowienie i na dniach przedstawię Wam przykładowe MENU :)
niedziela, 6 kwietnia 2014
Cześć ;) Byłam wczoraj na niezwykłym filmie w kinie ;) Mianowicie mam tu na mysli film pt. SYN BOŻY ;) Byłam na nim chyba dzien po premierze. Zdziwiło mnie to że w kinie w Lublinie na seansie było może z 15 osób. Film jednak okazała sie niesamowity i przepłakałam znaczną jego część.
Mimo tego, że swoją wiarę zagubiłam gdzieś po drodze i raczej nie praktykuje prócz uczęszczania na religie w szkole to poczułam jakąś głęboką więź i wstyd. Aktor (Morgano chyba ) który grał Jezusa mówił wszystko takim tonem, że sama chciałam za nim iść. Uważam, że film jest warty polecenia dla wierzących i nie ;) Jeżeli będę miała taką możliwość to z pewnością obejrzę go powtórnie ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




