środa, 14 sierpnia 2013

Siemanko ;3

No i nadeszła chwila, która zawsze przychodzi po mojej totalnej głupawce. W sumie to ta chwila trwa już z jakieś pół roku, no ale człowiek jest tak dziwnie skonstruowany, że zawsze udaje, że wszystko jest fajnie i świetnie.

Jeżeli ktoś nie lubi gdy piszę o swoich problemach to lepiej niech nie czyta tego postu. Chyba trochę mi się polepszy jak sobie to opisze.

W domu mam jedną wielką masakrę. Siostra i mama, która kiedyś była moją najlepszą przyjaciółką totalnie mnie olały. Nie ma to jak słuchać gdy najbliższa rodzina Cię obgaduje, obraża i unika. Ogólnie to jest na prawdę MEGA. Gdyby nie A. to byłoby kiepsko, bo tylko jej mogę wszystko powiedzieć. 

Całe dni spędzam zamknięta w swoim pokoju, bo po co mam z niego wychodzić? żeby znów usłyszeć jaka jestem beznadziejna ? Bo tylko to słyszę "znów źle umyłaś podłogę, Ty to tylko się malujesz nic więcej, czemu przestawiłaś meble w pokoju, przecież ja wiem lepiej, brzydko masz włosy ułożone, nie tak się ubrałaś, ja w Twoim wieku była dojrzalsza, lepsza..." bla bla bla. Ile można tego słuchać. Teraz siedzę piszę tego posta, a tu mama przychodzi i mówi, że źle podlałam kwiatki, że musze okno umyć, bo źle je umyłam poprzednim razem.

Zrobiłam też dziś głupotę. Moja młodsza siostra zostawiła telefon, a ja przepyrałam jej sms, które piszę z mamą. No MEGA po prostu jak mi obie wrzucają.

POMOCY? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz