Czasem wystarczą dwa krótkie proste słowa, a mogą zepsuć wszystko... Faceci kurczątko zastanówcie się czasem co mówicie, piszecie, bo kurcze to boli jak dziewczyna oczekuje jakiejś odpowiedzi a Wy piszecie coś tak wrednego że aż chce się płakać, a przecież to tylko cztery słowa "to nie moja sprawa" zabolało, ciesz się i tak wiem, że tego nie przeczytasz nigdy, bo pewnie nawet nie wiesz o istnieniu bloga czy strony na fejsiku, ale słucham tak bardzo smutnej piosenki i tak bardzo czekam na wiadomość od Ciebie i przy tym jestem tak wkurzona na Ciebie, że nawet sobie pewnie tego nie wyobrażasz. Miałam tak straszny dzień, egzamin który mi nie poszedł, Twoje "coś" martwię się o Ciebie, że może Ci się coś stać, te zawroty głowy to nie jest normalne, a Ty tak zwyczajnie piszesz mi "nie martw się o mnie" kurcze wiesz co chyba w końcu wyleczyłam się po ostatnim "czymś" nie udanym i szukam schronienia u Ciebie, a Ty jesteś taki oziębły. Wiem nie jestem idealna i dałam Ci powody ku temu żebyś zakończył znajomość, ale może daj mi szanse, Te dwie sprawy wytłumaczyłam Ci nie wiem czemu mi nie wierzysz, ale ok masz taką możliwość, przecież kim ja jestem głupią dziewczyną, której podoba się przystojny i fajny chłopaka "nie dla psa kiełbasa". Nie wiem mam nadzieję, że dziwnym trafem znajdziesz ten post, tylko żeby nie było za późno wiesz ;) Nie wyślę Ci go sama, postaraj się znajdz poszukaj i daj mi znać ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz